
Wywiad z Prezes POHiD: Polski handel wielokrotnie udowodnił, że potrafi błyskawicznie reagować na zmieniające się warunki.
Wywiad przeprowadzony z Prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, Renatą Juszkiewicz (źródło: Poradnik Handlowca; autor: Zbyszko Zalewski).
Zbyszko Zalewski: W tym roku Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji świętuje jubileusz 25-lecia działalności. Jakie były najważniejsze wyzwania, z jakimi organizacja musiała się mierzyć na przestrzeni tego ćwierćwiecza? Co uważa Pani za największy sukces POHiD w dotychczasowej historii? Które działania organizacji miały Pani zdaniem kluczowe znaczenie dla kształtowania nowoczesnego handlu w Polsce?
Renata Juszkiewicz: Przez ostatnie ćwierć wieku polski handel przeszedł rewolucyjną transformację – od czasów dynamicznego rozwoju po wejściu Polski do Unii Europejskiej, przez globalny kryzys finansowy i pandemię, aż po wojnę w Ukrainie. Dla POHiD najważniejszym było zawsze reprezentowanie interesów naszych członków wobec ustawodawców i opinii publicznej w duchu partnerstwa oraz odpowiedzialności społecznej.
Za największy sukces uznaję fakt, że nasza organizacja odegrała istotną rolę w budowaniu nowoczesnego handlu w Polsce, łącząc dobro konsumentów ze wsparciem krajowych produktów. POHiD przyczynił się do powstania zintegrowanego systemu handlu i dystrybucji, a także do usprawnienia dialogu między środowiskiem biznesowym a instytucjami publicznymi. W naturalny sposób staliśmy się również uznanym głosem sektora w Polsce i w Europie.
Kluczowe było wprowadzenie na agendę takich tematów jak zrównoważony rozwój, cyfryzacja handlu, odpowiedzialna konsumpcja, dialog o niedzielach handlowych. We wszystkich tych sytuacjach pełniliśmy funkcję rzecznika i partnera w dialogu z administracją, dbając o stabilność sektora i jego zdolność do zapewniania Polakom bezpieczeństwa żywnościowego. Ważne jest dla nas, by handel w Polsce mógł się dynamicznie rozwijać, bez przeszkód, podnosić jakość usług i odpowiadać na potrzeby konsumentów.
Przez ostatnie 25 lat Handel FMCG w Polsce przeszedł ogromne zmiany. Pomimo wielu prognoz mówiących o centralizacji i spadku liczby formatów, rynek wciąż pozostaje silnie zróżnicowany. Jak Pani ocenia aktualną strukturę tego sektora?
Polski rynek jest wyjątkowy na tle Europy. Charakteryzuje się dużą konkurencyjnością oraz różnorodnością formatów. Obok sieci międzynarodowych z bogatą ofertą produktów, mamy nadal znaczący sektor tradycyjny, dynamicznie rozwija się e-commerce i q-commerce, a dyskonty kształtują codzienne zwyczaje
zakupowe milionów Polaków. Ta różnorodność jest z jednej strony wyzwaniem, z drugiej wartością, bo daje konsumentom szeroki wybór, a przedsiębiorcom możliwość dopasowania modelu biznesowego do potrzeb lokalnych. Polski konsument jest bardzo świadomy i wymagający. Oczekuje zarówno atrakcyjnej ceny, jak i jakości, szerokiego asortymentu, dostępności oraz wygody.
Oceniam zatem tę strukturę pozytywnie. Wieloformatowość zwiększa konkurencyjność sektora, stymuluje innowacje, sprawia, że krajowy handel należy dziś do najbardziej dynamicznych i nowoczesnych w Europie, a przede wszystkim działa na korzyść polskiego konsumenta.
Według danych GUS i Dun & Bradstreet w Polsce nadal działa około 100 tysięcy sklepów. Czy w perspektywie najbliższych 5–10 lat możemy spodziewać się konsolidacji tego rynku? Jakie szanse i zagrożenia widzi Pani dla sektora tradycyjnego handlu detalicznego?
Konsolidacja jest naturalnym procesem. Mniejsi gracze będą łączyć się w sieci partnerskie lub franczyzy, aby zadbać o swoją konkurencyjność. Dla sektora handlu
największym wyzwaniem pozostaje brak stabilizacji i przewidywalności prawa, rosnące koszty utrzymania, a także zwiększająca się konkurencja, m.in. ze strony zagranicznych platform cross- -border marketplace, takich jak AliExpress i Temu, czy też cross- -border e-commerce, jak Shein, oferujących tańsze produkty.
POHiD aktywnie angażuje się w kwestie legislacyjne, w tym m.in. wiosną i latem organizacja, wspólnie z innymi zrzeszeniami, wystosowała apele do Premiera Donalda Tuska dotyczące niewyjaśnionych kwestii wdrożenia systemu, który startuje już 1 października br. Jakie są dziś największe obawy branży w tym zakresie?
Branża nie kwestionuje idei systemu kaucyjnego. Jest on potrzebny, by realizować cele środowiskowe, które wspierają również firmy zrzeszone w POHiD. Nasze obawy dotyczą wielu niejasności zapisanych w ustawie oraz kwestii nieadekwatnych do realiów, które mają kluczowy wpływ na funkcjonowanie systemu. Pośród nich znajdują się m.in. brak realnego okresu przejściowego dla sklepów, brak jasnych zasad odbioru opakowań przez operatorów, obowiązek podpisywania umów z każdym operatorem systemu, obowiązkowe uczestnictwo sklepów non-food, sankcje za niewdrożenie działań czy brak zgodności z Krajowym Systemem e-Faktur w rozliczaniu kaucji, a to tylko przykłady.
Jakie działania planuje POHiD w nadchodzących miesiącach, aby zapewnić sprawny i sprawiedliwy start systemu kaucyjnego dla wszystkich uczestników rynku?
Działania w tej sprawie podejmujemy od dawna. W nadchodzących miesiącach będziemy kontynuować prowadzenie intensywnego dialogu z administracją rządową, by doprecyzować kwestie legislacyjne, wspierać sieci handlowe oraz monitorować wdrażanie systemu. Do wcześniej zgłaszanych przez nas postulatów teraz doszło również stanowcze sprzeciwianie się rozszerzaniu systemu o kolejne frakcje, dopóki podstawowy zakres nie zostanie ustabilizowany. Zależy nam na tym, by system kaucyjny funkcjonował w sposób sprawiedliwy dla wszystkich uczestników rynku, a także sprawny i zrozumiały dla konsumenta. Wierzę, że tylko partnerska współpraca wszystkich stron – rządu, operatorów, handlu i producentów – pozwoli stworzyć rozwiązanie, które będzie efektywne i akceptowalne społecznie.
W obliczu wojny za wschodnią granicą, napięć handlowych i niepewności regulacyjnej – czy polski handel może mimo wszystko z optymizmem patrzeć w przyszłość?
Te trzy obszary stanowią duże wyzwania. Jednocześnie polski handel wielokrotnie udowodnił, że potrafi błyskawicznie reagować na zmieniające się warunki, co pokazują chociażby ostatnie lata – pandemia i wojna w Ukrainie. Wynika to m.in. z elastyczności, nastawienia na sprawne wprowadzanie innowacji, obserwacji zmian nawyków zakupowych, pozostawania blisko konsumenta. Sektor handlu w Polsce zatrudnia ponad 2 miliony osób i generuje 19 % PKB. Sieci handlowe eksportują polskie produkty do zagranicznych placówek, a wartość eksportu wynosi 20 mld zł. Dotychczas członkowie POHiD zainwestowali w Polsce 60 mld euro i utworzyli ponad 300 tys. miejsc pracy. To dowodzi, że nawet w trudnych czasach potrafimy odpowiedzieć na potrzeby polskich klientów, a także pokazuje długofalowe zaangażowanie w rozwój polskiego rynku. Sytuacja geopolityczna i częste zmiany legislacyjne powodują, że należy patrzeć w przyszłość z ostrożnym optymizmem.
Jakie są, według Pani, największe wyzwania dla polskiego handlu w obecnej sytuacji geopolitycznej? Czy członkostwo Polski w Unii Europejskiej może być stabilizatorem w tych trudnych czasach?
Najpoważniejszym wyzwaniem jest niepewność — zarówno w wymiarze geopolitycznym, jak i regulacyjnym. Handel wymaga przewidywalnego otoczenia prawnego i stabilnych warunków dla inwestycji. Wojna w Ukrainie, napięcia w światowym handlu oraz zmieniające się otoczenie gospodarcze powodują presję kosztową, wpływają na dostępność surowców i energii, a także wymagają od firm ogromnej elastyczności w planowaniu działalności. Dodatkowym wyzwaniem jest konieczność równoległego inwestowania w transformację cyfrową i zieloną, przy jednoczesnym reagowaniu na bieżące kryzysy. W tym kontekście członkostwo Polski w UE jest ogromnym atutem. Daje nam dostęp do jednolitego rynku, zwiększa naszą siłę przetargową na arenie międzynarodowej, wytycza stabilne standardy regulacyjne, a stabilizacja to coś, czego handel coraz bardziej potrzebuje.