Według 71 proc. Polaków zakaz handlu narusza swobodę konsumencką

ZPP opublikowało 3 grudnia wyniki badania, zrealizowanego przez firmę Maison & Partners, z których wynika, że 71 proc. Polaków uznaje, że państwo nie powinno ustalać, jak obywatele spędzają niedziele, a zakaz handlu odbierają jako naruszanie ich swobody konsumenckiej.

Aż 65 proc. respondentów jest za postulatem wielokrotnie podnoszonym przez branżę handlową, by zamiast sektorowych przepisów, wprowadzić ustawową gwarancję dwóch wolnych niedziel dla każdego pracownika w Polsce. W ten sposób, dzięki umiejętnemu ustawieniu grafików, kupujący mieliby możliwość robienia zakupów w niedziele, a pracownicy – wolny dzień.

Z zaprezentowanych badań wynika ponadto, że jakkolwiek by nie były odbierane przez społeczeństwo, regulacje dotyczące ograniczania handlu w niedziele wydają się być całkowicie nieskuteczne. Okazuje się bowiem, że tak jak przed wprowadzeniem nowych przepisów zakupy w niedziele robiło 88 proc. Polaków, tak w tej chwili jest to 80 proc., ale narzekają na wysokie ceny oraz ograniczony asortyment. Ubytek rzędu zaledwie 10 proc. oznacza, że ograniczenie obejmuje jedynie wycinek branży handlowej.

– Co ciekawe, wśród przeciwników ograniczeń handlu w niedziele, istotną grupę stanowią ci, którzy w tej chwili w tym sektorze pracują – podkreśla prof. Dominika Maison. – 44 proc. z nich negatywnie ocenia jakiekolwiek ograniczenia. Wśród grupy, która nigdy w tej branży nie pracowała zaś, odsetek przeciwników ograniczeń wynosi 37 proc. Podobnie, ograniczenie handlu w niedziele jako utrudnienie postrzega 51 proc. pracowników z tej branży i jedynie 36 proc. ankietowanych, którzy nigdy w handlu nie pracowali.

Wśród tych przeciwników zakazu handlu, podzielonych ze względu na miejsce zamieszkania, dominują dwie grupy. Nie powinno zaskakiwać, że jedną z nich są mieszkańcy dużych miast, powyżej 500 tysięcy mieszkańców, spośród których co drugi sprzeciwia się ograniczeniom handlu w niedziele w jakiejkolwiek formie. Okazuje się jednak, że największymi przeciwnikami ograniczeń są mieszkańcy małych miast, do 20 tysięcy mieszkańców.

– W tej grupie ponad połowa ankietowanych negatywnie odnosi się do jakichkolwiek ograniczeń handlu w niedziele – zauważa Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Oznacza to, że im dalej będzie to ograniczenie szło, z tym gorszym odbiorem spotka się w mniejszych miejscowościach. Wynik może być zaskakujący, ale musimy pamiętać, że w niewielkich miastach wizyta w centrum handlowym to niejednokrotnie jedyna forma rozrywki dostępna w weekend dla przeciętnego mieszkańca. Skoro zabiera się ludziom możliwość spędzania w ten sposób wolnego czasu, nic dziwnego że oceniają to negatywnie.

Źródło: ZPP